Drukuj
Odsłony: 306

po pierwsze zyczliwosc
Z dnia na dzień nasze życie uległo diametralnej zmianie. W dobie pandemii to nie my dyktujemy warunki, ale coś czego tak naprawdę nie widzimy i co jest dla nas śmiertelnym zagrożeniem. Sprzeciwiamy się temu. A to właśnie my mamy istotną rolę do odegrania.

 

Nasze pojedyncze działania, jak i te wspólne – narodowe, mają wpływ na przebieg tego z czym dziś przyszło nam się zmierzyć. Wirus zmusza nas do wielu zmian i refleksji. U niektórych z nas włączyły się pewne schematy myślowe: jedni odrzucają zagrożenie, stawiają opór lub zaprzeczają, inni chcą działać, zabezpieczać się, mobilizują się do walki. Każdy z nas przechodzi ten czas inaczej. 

 

Uruchomiają się w nas różne lęki, czasem zwielokrotnione, począwszy od obawy o zdrowie swoje i bliskich, po strach przed utratą płynności finansowej, po izolację i samotność. Do tego wszystkiego dochodzi natłok informacji, newsów, które w efekcie mogą doprowadzić do dezinformacji. Lęk powoduje też agresję i nieufność, a od tego niewielki krok do wrogości. 

 

Jak zatem przetrwać ten czas? 

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, bo sytuacja, w której się znaleźliśmy jest bezprecedensowa i dopiero czas i historia pokaże, co zadziałało, a co nie. Co było skuteczne, a co niepotrzebne. Są jednak na świecie uniwersalne wartości, które w trudnych czasach przychodzą ludziom z pomocą. 

 

Przede wszystkim, życzliwość 

Bądźmy dla siebie życzliwi, pomocni i wspierający. Pamiętajmy o seniorach, których życie jest w największym  niebezpieczeństwie. Te proste zachowania jak zrobienie zakupów, czy wyprowadzenie psa, mogą okazać się zbawienne. Telefon do przyjaciół, rodziny, wideorozmowy, wszystkie te działania poczynione z dobrą, wspierającą intencją pozwolą nam zredukować stres, poczucie zagrożenia, uczucie ograniczenia swobody i wolności. 

 

Po drugie, mądrość 

Stosuj się do rekomendowanych zaleceń. Wybieraj wiarygodne źródła informacji, nie zaśmiecaj umysłu szumem informacyjnym. Bądź na bieżąco, ale nie zasiadaj przed telewizorem przełączając kanały informacyjne. To do niczego nie prowadzi, a wywołać może jedynie marazm, a nawet panikę. Oczywistości jakim są zdrowe jedzenie, aktywność fizyczna, sen w czasach koronawirusa pozostają nadal aktualne. Planuj dzień, wyznaczaj sobie małe cele i je realizuj. Nie nakładaj na siebie zbyt wielu rzeczy na raz, ale bądź aktywny, działaj.

 

Wyrozumiałość 

Musimy być nadzwyczaj wyrozumiali dla siebie nawzajem, bo lęk, smutek i gniew to gwałtowana mieszanka emocji. W tym trudnym czasie musimy włączyć w sobie ogromne pokłady wyrozumiałości.  Obecnie w czterech ścianach, oprócz życia rodzinnego toczy się jednocześnie życie zawodowe i edukacja. Rodzic niejednokrotnie jest pracownikiem i nauczycielem. To u wielu z nas może wywoływać stres.

 

Dzieci też to czują

Wszyscy się boimy i ulegamy ogromnemu stresowi. W tym trudnym czasie nie zapominajmy o dzieciach, które wszystko czują, choć nie do końca rozumieją całą sytuację. Dzieci przejmują lęki dorosłych, martwią się, odczuwają zagrożenie, a w dodatku są odizolowane od swojej rówieśniczej społeczności jaką jest szkoła, przedszkole. Dla dzieci sytuacja jest dziwna, trudna i niezrozumiała.  Dlatego to na nas – dorosłych, spoczywa zadanie otoczenia dzieci większą niż zwykle opieką, poczuciem bezpieczeństwa, rodzicielskiej mądrości, zapewnienia spokoju i wsparcia. Rozmawiajmy z dziećmi, tłumaczmy spokojnie zaistniałą sytuację, dostosowując przekaz do wieku dziecka. Planujmy dni i zajęcia, tak by ten czas możliwie konstruktywnie spędzić i dać dziecku  poczucie przewidywalności działań, a to da namiastkę poczucia stabilizacji. 

 

Kolejno szacunek

Szacunek do pracy wszystkich Tych, którzy są na pierwszym froncie walki: pracowników służby zdrowia, pracowników handlu, transportu, to oni ryzykują zdrowiem dla nas. Tu nie potrzeba zbędnych słów, tu należy jedynie powiedzieć: dziękujemy.

 

I na koniec solidarność

To to, co nam Polakom dobrze wychodzi i miejmy nadzieję, że i tym razem się w tym sprawdzimy. Dziś ta solidarność jest o wiele łatwiejsza niż bywało w historii, wręcz brzmi sarkastycznie, bo dzisiejsza solidarność to po prostu: zostań w domu! 

 

Bywa, że negatywne doświadczenia budzą w nas zasoby dobra, budują nowe wspierające nawyki, scalają społeczności, zacieśniają więzi, wyciągają na wierzch nauki i morały. Nasza noblistka napisała: „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Obyśmy zatem z epidemii koronawirusa dowiedzieli się o sobie, wszystkiego tego, co w nas najlepsze.

 

Kornelia Bezkorowajna
trener umiejętności społecznych, coach